Ameryka Południowa

Do “setki” coraz bliżej [2022]

Po objechaniu świata dookoła moim podróżniczym celem jest odwiedzenie przynajmniej 100 państw świata. Gdyby nie ta wredna pandemia byłbym już pewnie u celu, a tak wciąż tułam się w dziewiątej dziesiątce. A kolejnym wyzwaniem jest Antarktyda.

Czytaj dalej

Wenezuela na zakręcie [ 2009]

Wenezuela jest podręcznikowym przykładem kraju, który przed laty osiągnął całkiem przyzwoity poziom życia, a potem spadł w gospodarczą przepaść. Dlaczego? Z powodu populistycznych i nieudolnych rządów. A to przecież kraj z ogromnymi pokładami ropy naftowej. Wydawałoby się, że wystarczy ją wydobywać i sprzedawać, a obywatele będą zadowoleni. No niezupełnie. Kiedyś tak było, o czym świadczą amerykańskie krążowniki szos, wciąż królujące na tutejszych ulicach. Potem jednak do władzy dorwał się Hugo Chavez i… nikt już nie importował z USA Fordów, Chevroletów i Chryslerów. Za to zaczęło brakować papieru toaletowego. Czytaj dalej

Podróż dookoła świata[ 2018]

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że objechanie świata dookoła jest w dorobku każdego podróżnika jak Mont Everest dla wspinacza, choć bez takiego wysiłku. Mnie udało się to po bez mała 40 latach, odkąd pierwszy raz wyjechałem za granicę. W październiku 2018 roku z poznanym rok wcześniej w RPA kolegą spotykamy się na warszawskim Okęciu. Wszystko przygotowane – można ruszać. Czytaj dalej

Urugwajskie osobliwości 2018

To oczywiste, że maleńki Urugwaj jest w cieniu wielkich i atrakcyjnych sąsiadów, czyli Argentyny i Brazylii. Również w skali całej Ameryki Południowej jest mało zauważalny. Można jednak odnieść wrażenie, że świadomie lub nie  poprawia swoją wyrazistość poprzez działania niekonwencjonalne, typu legalizacja tzw. miękkich narkotyków. Do urugwajskiego Colonia del Sacramento docieram promem z Buenos Aires podczas podróży dookoła świata. Tam przesiadam się do autobusu, jadącego do Montevideo. Teraz jest okazja, by pogapić się na tutejszy krajobraz. O dziwo, byłby bardzo podobny do tego z Mazowsza, oczywiście gdy nie …palmy.

Po godzinnej jeździe niby – autostradą[ tych spełniających parametrów tu nie ma], wjeżdżamy do Montevideo. Mało kto uświadamia sobie, że to najbardziej na południe wysunieta stolica kontynentu. Uznawana jest też za najlepsze miasto do życia Ameryki Południowej. Czytaj dalej