Chiny

Polskie filmy kręcone za granicą

W czasach PRL filmowcy bardzo chcieli kręcić filmy poza Polską. Raz, że to była okazja zobaczyć trochę świata, a po drugie w delegacji zagranicznej przysługiwały atrakcyjne diety w prawdziwych pieniądzach. Dla zespołów filmowych barierą były jednak względy finansowe. Dewizy były na wagę złota, a realny[ nie oficjalny] kurs złotego względem tzw. twardych walut wyglądał żałośnie. Dlatego nagminną praktyką było to, że tzw. kraje demokracji ludowej udawały te zachodnie. Jeżeli już udało się wyjechać , to w autentycznych plenerach Wiednia czy Paryża filmowano z samochodu bądź też ukradkiem na ulicy, byle by nie zauważyła tego policja. Na wykupienie zezwolenia nie było środków. Dzisiaj jest to o wiele prostsze. Są pieniądze i możliwości. Oby tylko talentu wystarczyło…

Czytaj dalej

Koleją przez 6 kontynentów.

Wprawdzie nie przejechałem się słynną Koleją Transyberyjską, ale Transkanadyjską już tak. Do tego dochodzą podróże w Indiach, Peru, Australii, Japonii, Indonezji, Uzbekistanie, Chinach i Tunezji. O Europie nie wspominając. Opiszę niektóre z nich. A oprócz tego zamieszczę kilka innych tematów związanych z kolejnictwem.

Czytaj dalej

Migawki z Chin[ 2008]

To nieprawda, że chiński mur[ zdjęcie] widać z kosmosu. Nie widać go nawet z samolotu, który obniża swój pułap przed lądowaniem na pekińskim lotnisku, chociaż przebiega całkiem blisko stolicy. Po prostu jest zbyt podobny do otaczających go gór.

Dopiero z bliska można ocenić jego majestat i potęgę. Szkoda tylko, że jest to w zasadzie rekonstrukcja, podobnie, jak i wiele innych “zabytków” w Chinach. Tak czy inaczej obiekt robi wrażenie, i na turystach, i na tubylcach. Są oni dumni z osiągnięcia  przodków i tłumnie spacerują po jego koronie.

Czytaj dalej