Jak się mówi czy myśli o republikach kaukaskich wszyscy z reguły na pierwszym miejscu stawiają Gruzję. To ona zawładnęła zbiorową wyobraźnią związaną z tym rejonem świata. Dla mnie jednak numerem jeden jest Armenia, z którą zresztą mieliśmy od wieków największe związki. Do dziś w Polsce mieszka wiele osób o ormiańskich korzeniach, niektórzy są bardzo znani, jak Anna Dymna, Sonia Bohosiewicz, Jerzy Kawalerowicz czy Krzysztof Penderecki. A Gruzini? Większość z nas zna tylko Grigorija z “Czterech pancernych”…
Taxi to na ogół drogi środek lokomocji. Choć nie zawsze i wszędzie. Czasami to jedyny sposób, aby dotrzeć w zaplanowane miejsce. I na czas. Nieważne czy auto jest nowe czy stare, oznakowane czy nie, liczy się to, by kierowca był uczciwy i słowny. A z tym czasami bywa problem. Tego najuczciwszego spotkałem… w Warszawie.
W czasach PRL filmowcy bardzo chcieli kręcić filmy poza Polską. Raz, że to była okazja zobaczyć trochę świata, a po drugie w delegacji zagranicznej przysługiwały atrakcyjne diety w prawdziwych pieniądzach. Dla zespołów filmowych barierą były jednak względy finansowe. Dewizy wydzielano na wagę złota, a realny[ nie oficjalny] kurs złotego względem tzw. twardych walut wyglądał żałośnie. Dlatego nagminną praktyką było to, że tzw. kraje demokracji ludowej udawały te zachodnie. Jeżeli już udało się wyjechać , to w autentycznych plenerach Wiednia czy Paryża filmowano z samochodu bądź też ukradkiem na ulicy, byle by nie zauważyła tego policja. Na wykupienie zezwolenia nie było środków. Dzisiaj jest to o wiele prostsze. Są pieniądze i możliwości. Oby tylko talentu wystarczyło…