Azja
Wizyta w sułtanacie[ 2014]
Planując wyjazd do Australii początkowo nie mogłem się zdecydować, którą trasę wybrać, tak dużo było wariantów. Dopóki nie zobaczyłem ofertę linii Royal Brunei. Zgodnie z rozkładem miała na tyle długą przerwę w stolicy Brunei w trakcie połączenia między Singapurem a Melbourne, że można było zrobić wypad do miasta. Już wiedziałem, że muszę koniecznie zobaczyć ten jeden z dwóch sułtanatów w świecie, do tego bajecznie bogaty i położony na Borneo – a na dźwięk nazwy tej wyspy od razu uruchamia się podróżnicza wyobraźnia. Czytaj dalej
Kambodża – turystyka szansą[ 2012]
Przy przekraczaniu granicy tajsko – khmerskiej spełnia się moje marzenie. Wreszcie mogę zobaczyć, jak wygląda zmiana ruchu z lewostronnego na prawostronny. Zwykle wyobrażałem sobie jakieś skomplikowane estakady, które bezkolizyjnie skierują ruch na własciwe strony. Ale nie tutaj. Czytaj dalej
W Ziemi Świętej[ Izrael, Autonomia Palestyńska ]2002]
Mało gdzie na świecie występuje taka osobliwość, jak podczas przejazdu z Jordanii do Izraela. Otóż przy drodze pojawiają się znaki wyznaczające położenie poniżej poziomu morza. Startujemy z Ammanu z 850 metrów na plusie, by dojechać do Jerycha, które leży 258 metrów na minusie, czyli różnica wynosi ponad kilometr. Znaleźliśmy się w największej depresji świata, ale jeszcze nie w jej najniższym punkcie, który stanowi lustro Morza Martwego[ 418 m ppm].
Podróż dookoła świata[ 2018]
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że objechanie świata dookoła jest w dorobku każdego podróżnika jak Mont Everest dla wspinacza, choć bez takiego wysiłku. Mnie udało się to po bez mała 40 latach, odkąd pierwszy raz wyjechałem za granicę. W październiku 2018 roku z poznanym rok wcześniej w RPA kolegą spotykamy się na warszawskim Okęciu. Wszystko przygotowane – można ruszać. Czytaj dalej
Na Jedwabnym Szlaku [ Uzbekistan, 2019]
Kiedy ląduję w Taszkencie jest już ciemno, więc nie szukam innych środków transportu, tylko lotniskową taksówką docieram do hotelu “Uzbekistan”[ fotografia]. Nie mógłbym innego wybrać, gdyż jest modernistyczną perełką uzbeckiej stolicy, znaną z tak wielu fotografii.
Wewnątrz nieco rozczarowuje, ale za to rano doceniam jego położenie – w samym sercu miasta, tuż przy pomniku słynnego Timura. Ten żyjący na przełomie XIV i XV wieku władca, w wyniku licznych wojen zbudował ogromne imperium o powierzchni 4,6 mln km 2, rozciągające się od Turcji po Indie i od Kazachstanu po Iran Czytaj dalej
Z wizytą u Świętego Szarbela [ Liban, 2019]
200 kilometrów dzielących cypryjską Larnakę od Bejrutu samolot pokonuje w 27 minut. To najkrótszy lot, jaki odbyłem pasażerskim odrzutowcem, a mam ich już na koncie grubo ponad sto. W Bejrucie jest już ciemno, więc lotniskową taksówką jedziemy wprost do hotelu.
Mówiąc prawdę boję się trochę tego miasta, więc wczesnym rankiem, gdy mój syn, Piotr, śpi jeszcze sam wybieram się na rekonesans, zrazu rozglądając się bojaźliwie wokół. Jestem wszak w stolicy Libanu, mieście, z którego od ponad 40 lat media co jakiś czas donoszą o walkach ulicznych, bombardowaniach, ostrzałach artyleryjskich lub zamachach bombowych. Na szczęście nie teraz. Czytaj dalej
Japonia, a „Druga Japonia”, 2015
W sierpniu 1980 roku, na koniec pamiętnego strajku w stoczni gdańskiej, Lech Wałęsa zapowiedział zbudowanie w Polsce Drugiej Japonii. Niemal 35 lat później miałem okazję sprawdzić co z tego wyszło.

