Tym razem nigdzie nie jadę, tylko chcę zachęcić innych do odkrycia przecudownej roztoczańskiej miejscowości, gdzie się urodziłem i mieszkam. Ale muszę uczciwie ostrzec: Zwierzyniec uzależnia. Przekonały się o tym tysiące osób, które zajrzały tu kiedyś i i teraz wracają co roku lub co kilka lat. Zwierzyniecką agitację chcę oprzeć nie tyle na tekście, co bardziej na zdjęciach. Wiadomo przecież, że obraz więcej przemawia, niż tysiąc słów. A tak w ogóle, to o co chodzi? Przecież jest wiele podobnych uroczych miejscowości! No tak, ale tutaj jest unikalna mieszanka kulturowo – przyrodnicza. Wzajemne przenikanie się obu sfer, które razem tworzą ten właśnie unikat.
M i a s t e c z k o
&. Kościółek na wodzie.
Sztandarowy zabytek Zwierzyńca wyzwala chyba w każdym chęć fotografowania. Nic dziwnego, bo trudno mu się oprzeć. O każdej porze dnia i roku. Bo ma coś w sobie nawet w najbardziej ponure dni. Wiem dobrze o tym, bo bywam przy nim prawie codziennie.
&. Nowy kościół
Kościół na wyspie to właściwie większa kaplica, która nie była w stanie pomieścić wszystkich wiernych. Sam wielokrotnie stałem na moście podczas Mszy Świętych. Proboszcz Dutkowski przez lata starał się o pozwolenie na budowę nowej świątyni. Doczekał się na koniec życia, choć budowy już nie. W ciągu dwóch lat na terenie byłego obozu przejściowego siłami parafian pod kierunkiem fachowców postawiono nowy obiekt w stylu modernistycznym. Na otwarcie, 4 maja 1980 roku przyjechało kilku biskupów i ostatni ordynat, Jan Zamoyski.
&. Kompleks byłego Zarządu ordynacji Zamoyskiej
Po zakończeniu wojny w obiektach zlokalizowano tu szkołę średnią, która pod różnymi nazwami funkcjonowała przez dziesięciolecia. I nadal działa. Warto zwrócić uwagę na pustą przestrzeń w zabudowie: to tam znajdował się pierwszy budynek w Zwierzyńcu, czyli pałac myśliwski. Poszczególne gmachy wyglądają jak pałacyki[ zwłaszcza ten piętrowy], ale to mylne wrażenie – tak kiedyś budowano biurowce.
&. Wiele lat temu uświadomiłem sobie, że w Zwierzyńcu znajduje się bardzo duża liczba pomników, figur i tablic pamiątkowych – w sumie ponad 70. To spuścizna po barwnej historii miejscowości, ściśle powiązanej z dziejami Ordynacji Zamoyskiej. Perłą w koronie w tej kolekcji jest pomnik szarańczy, jedyny w świecie. Co jeszcze upamiętniono? Akowców, Bechowców, Powstańców Styczniowych, leśników, Piłsudskiego, Staszica, Marysieńkę Sobieską i wiele innych osób i wydarzeń. Oprócz świeckich obiektów jest też dużo tych religijnych.
&. Park środowiskowy
Dawny Ogród Skarbowy powstał na przełomie XIX i XX wieku. Aby zwiększyć jego atrakcyjność sprowadzono tu jedyny w świecie pomnik szarańczy. Kiedyś park przecinała nie tylko rzeka Wieprz lecz i kanały, dziś częściowo zasypane.
&. Wieprz
Od dekady rzeka zyskała sławę jako miejsce spływów kajakowych. Przedsięwzięcie tak się rozrosło, że można mówić o skali przemysłowej. Kiedyś była to spokojna rzeka, choć nie zawsze. Wiekowa sąsiadka opowiadała mi przed laty, że przed wojną wody Wieprza wystąpiły z koryta w parku. Ale jak to się stało, skoro tam są takie wysokie brzegi? Doszedłem do wniosku, że jedyna możliwość była wtedy, gdyby nagle spuszczono wodę z zalewu w Rudce.
&. Deptak
Jeszcze nie tak dawno przez obecny deptak, a wówczas ulicę Kolejową przejeżdżały samochody obładowane drewnem z tartaku zmierzające do fabryki mebli. I grobla wytrzymywała te ciężkie ładunki przez dziesięciolecia. To świadectwo solidnej pracy, którą wykonali w XVII wieku jeńcy tureccy i tatarscy przy budowie stawu kościelnego. Tędy też przechodziła linia kolejki wąskotorowej łączącej oba zakłady.
&. Przedwojenne wille przy ulicy Parkowej
Ta zachodnia zajmowana była przez rodziny Naczelnika Wydziału Lasów, w tej wschodniej żyła rodzina Potockich. Pani domu, Róża, była bardzo zacną osobą. Po wojnie, mimo że zepchnięta do społecznego narożnika, zachowywała godność i chęć pomocy innym ludziom. Pamiętam ją jak przez mgłę, gdy odwiedzała moją sąsiadkę. Jej miłością były psy, które chowano w sąsiednim ogrodzie. Z ich kamiennych nagrobków zrobiono nie tak dawno lapidarium przy ogrodzeniu.
&. Pomnik psa Marysieńki Sobieskiej
A może to romantyczny pomnik poświęcony sztuce? Mają za tym przemawiać maski teatralne i lira na nim wyrzeźbione. Wkrótce się przekonamy, gdyż obiekt jest w trakcie remontu. A nuż konserwatorzy znajdą szkielet pod spodem…
&. Zwierzyńczyk
Po wojnie założenie parkowo – wodne Ordynacji Zamoyskiej popadło w zapomnienie. Z każdym rokiem było bardziej zaniedbane i opuszczone. Aż przyszedł czas napływu wielkich środków unijnych. Teren piękne zrewitalizowano, otwierając tym samym nową przestrzeń do spacerów dla mieszkańców i turystów.
&. Browar
Niektórzy twierdzą, że to najstarszy browar w Polsce, a dokładniej taki, który nieprzerwanie[ tzn. od 1806] roku warzył piwo, a inne chlubią się tylko tradycją. To nie do końca prawda, gdyż była w naszym browarze kilkuletnia przerwa w III RP. Tak, czy inaczej wyroby tutejsze są znakomite. W latach 90.XX wieku piwo ze Zwierzyńca wygrało konkurs piwowarski w Nowym Jorku!
&. Willa Borowianka
Nie tylko ludzie mają szczęście, budynki również. Widać to wyraźnie po willi w sąsiedztwie browaru. Jest zaniedbana i opuszczona w przeciwieństwie do tzw. Pałacu Plenipotenta, zajmowanego przez RPN. A to cenny, XIX wieczny obiekt, zamieszkały niegdyś przez głównego księgowego ordynacji – Hipolita Borowieckiego – stąd nazwa. Na starych zdjęciach widać, że w czasach świetności był architektoniczną perełką.
&. Pałac plenipotenta
Niegdyś siedziba menadżera Ordynacji Zamoyskiej. Potem przychodnia zdrowia z porodówką, gdzie się urodziłem. Teraz siedziba RPN. Stylistycznie obiekt reprezentuje tzw. Alpenstill i jest niepasującym wtrętem architektonicznym. Właśnie przeciwko zalewowi takiego obcego budownictwa protestował Stanisław Witkiewicz, opracowując rodzimy styl zakopiański.
&. Borek
W tej dzielnicy drewnianych domów zachowało się jeszcze 70 drewnianych budynków, które powstały w latach 30.XX wieku. Wprawdzie beton wkracza tu coraz śmielej, to jednak drewno trzyma się nadal mocno. Jeżeli ktoś chce poczuć klimaty dwudziestolecia międzywojennego powinien przespacerować się ulicą Wąską. Od urodzenia mieszkam tu i przez lata beznamiętnie patrzyłem na Borek. I nic nie widziałem. Dopiero jak pojechałem do szwedzkiej Karskrony, gdzie oko cieszy podobny zespół domków, tyle że w lepszym stanie. Po powrocie skoncentrowałem się na promocji mojej rodzinnej okolicy. Cieszę się, że z dobrym skutkiem.
&. Stare domy
Kiedyś nadawały ton wyglądowi Zwierzyńca, teraz ubywa ich z każdym rokiem. Bo właściciele działki stawiają jakieś nowe szkaradztwo w ich miejsce nie patrząc na otoczenie, albo modernizują istniejące budynki, czytaj: czynią je brzydkimi i bez charakteru. Nie zamieszczam tu ich zdjęć, żeby nie psuć sobie i komuś humoru.
&. Cmentarz żydowski
Jest niewielki, gdyż przez dziesięciolecia ludność wyznania mojżeszowego chowano w Szczebrzeszynie. Podobnie jak katolików. Kirkut znajduje się za torami, na wschód od Borku.
&. Zalew w Rudce
Przez wieki najważniejszym zakładem przemysłowym w tej części Zwierzyńca był tartak. Jego maszyny poruszała woda z pobliskiego zalewu. Po pożarze w 1970 roku zakład odbudowano i zelektryfikowano. Zalew stał się niepotrzebny, więc wodę spuszczono. Odbudowano go w latach 90.XX wieku dla celów retencyjnych i rekreacyjnych. A wodę znowu zaprzęgnięto do pracy. Obraca turbiny małej elektrowni.
&. Tartaczna Góra
To znakomity punkt widokowy, poprawiony jeszcze przez stojącą na niej wieżę. Ale dobrych miejsc do obserwacji jest tu sporo, takich, które zapewniają możliwość obserwacji zwłaszcza w kierunku zachodnim i południowym, W latach 70. XX wieku na stoku zachodnim działał wyciąg dla narciarzy. Zresztą w tamtych czasach na Tartacznej pełno było nie tylko narciarzy lecz i saneczkarzy. Dzisiaj młodzież uprawia sporty przy użyciu laptopa i smartfonu.
&. Rózin
Nazwa willi i okolicznego wzgórza wywodzi się od imienia Róża, którym posługiwała się żona ostatniego ordynata. W 1938 roku oboje zamieszkali w budynku w zachodniej części Zwierzyńca. Dziś mieści się w nim dom dziecka. Pobliska góra to doskonały punkt widokowy.
O k o l i c e Z w i e r z y ń c a
&.Stawy “Echo”
Większość osób kojarzy Zwierzyniec z trzema hasłami: “Kościółek na wodzie”, “Browar” i “Stawy Echo”. Owe stawy Ordynacja Zamoyska wybudowała w latach 30. XX wieku jako hodowlane, ale w przypadku tego północnego zbiornika szybko odkryto, że można go wykorzystać jako rekreacyjny. Najpierw zaczęła tam wypoczywać rodzina ordynata, a potem i inni. Dziś chyba wszyscy turyści i mieszkańcy nie wyobrażają sobie lata bez “Echa”. Nie wyłączając niżej podpisanego. Obiekt jest piękny także w innych porach roku, o czym zaświadczają zdjęcia.
&. Czarny Staw
Kilometr na południe od “Echa” znajduje się inny staw, zwany od koloru wody Czarnym. Jest utworzony również na strumyku Świerszcz. Nie użytkuje się go rekreacyjnie, ale nadaje się znakomicie do podziwiania, i jako miejsce do kontemplacji.
&. Bukowa Góra
Tutejsze lasy uznano za tak cenne, że prawnie ustanowiono tu rezerwat przyrody w 1934 roku. 40 lat później weszły w skład Roztoczańskiego Parku Narodowego stanowiąc jego przyrodnicze serce. Z południowego krańca rezerwatu roztacza się majestatyczny widok na Roztocze.
&. Florianka
Osada leśna Ordynacji Zamojskiej leży już wprawdzie w sąsiedniej gminie Józefów lecz najłatwiej dotrzeć doń od strony Zwierzyńca, z którym łączą ją liczne kulturowe, przyrodnicze i historyczne więzy. W zasadzie jedynym dozwolonym środkiem lokomocji jest rower, a do pokonania jest 6 km. A po co tam jechać? Dla koników polskich, starej gajówki, okazów różnych drzew i widoków. i błogiej ciszy, o ile nie trafi się na środek sezonu.
&. Obrocka Góra
Dla łowców widoków to w okolicy Zwierzyńca punkt obowiązkowy. Co widać? Fantastyczną panoramą doliny rzeki Wieprz, lasy RPN i Zwierzyniec z oddali.
&. Biała Góra
Kulminację w pobliżu Białego Słupa wieńczy wieża widokowa. Choć panoramy z niej ustępują innym wzgórzom warto tam zajrzeć. Zdjęcia powiedzą dlaczego.
&. Żurawnicka Góra
To tu zobaczyć można Roztocze w pełnej krasie, a więc długie wstęgi pól, rozległe panoramy obejmujące okoliczne lasy, dolinę Wieprza, a także Szczebrzeszyn i Zwierzyniec z tego samego, najwyższego punktu. Właściwie są dwie kulminacje : mała i duża. Obie gwarantują pyszne widoki.