Plenery filmowe w Polsce

        Nie ma w Polsce większego serwisu poświęconego wyłącznie plenerom filmowych ze zdjęciami miejsc i miast, w których powstawały polskie produkcje. I subiektywnym opisem filmów. Nie napuszonym, tylko takim od siebie, często odmiennym od tego, do którego miłośnicy filmów przywykli. Dzisiaj wszystkich wpisów[ z mutacjami miejskimi ] jest już około 600!

A wszystko dlatego, że od dłuższego czasu, będąc w jakimś rejonie Polski, staram się odwiedzać miejsca, w których kręcono filmy. Najpierw kilkukrotne pobyty na Dolnym Śląsku skłoniły mnie do tego, aby zaprezentować kilkadziesiąt tamtejszych lokacji. Potem doszły inne rejony kraju.

    Przyjrzyjmy się miejscom, gdzie powstawały filmy, ale przeważnie takie wartościowe, z wybitnymi aktorami i mądrym przesłaniem. Na ogół starsze, i już zapomniane. I niekoniecznie hity filmowe, o których wszyscy piszą.

I jeszcze uwagi techniczne:

1.Plenery zgrupowane są według województw

2.Jeżeli w tekście wymieniona jest konkretna lokalizacja – zdjęcie dotyczy właśnie  jej . Natomiast, gdy pada tylko nazwa miejscowości, oznacza to, że albo nie dotarłem do konkretnego pleneru, albo jest on bliżej nieustalony, a wiadomo jedynie, że znajduje się np. w Łodzi czy nad Bałtykiem.

3.Plenery zagraniczne ujęte są we wpisie: “Polskie filmy kręcone za granicą”

4.Plenery miejskie warszawskie, wrocławskie, krakowskie, lubelskie, trójmiejskie, bydgoskie, toruńskie, piotrkowskie, radomskie i łódzkie też zamieszczone są oddzielnie

5. Ten wpis jest już za duży, postanowiłem więc go więc go podzielić w układzie województw: dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, podkarpackie, świętokrzyskie, lubelskie, lubuskie, kujawsko – pomorskie, mazowieckie, podlaskie i warmińsko – mazurskie, łódzkie i wielkopolskie.

Tutaj pozostają województwa: Pomorskie, Zachodniopomorskie.

Pomorze Zachodnie.

&. W 1963 roku w filmie Jana Rybkowskiego “Naprawdę wczoraj” w rolach głównych wystąpiła pierwsza romantyczna para kina lat sześćdziesiątych, czyli Beata Tyszkiewicz i Andrzej Łapicki. Obok nich zagrali równie dobrzy i sławni aktorzy, jak Gustaw Holoubek, Aleksander Fogiel, Jan Kobuszewski czy Wiesław Gołas. To sprawia, że film ogląda się z przyjemnością nawet po wielu latach, tym bardziej, iż scenariusz napisał Leopold Tyrmand, a plenery niezbyt się zmieniły i łatwo je rozpoznać. Znaleziono je  częściowo w Warszawie[ Place Zamkowy i Piłsudskiego, ul. Krakowskie Przedmieście] i w pałacu w Jabłonnej, ale głównie na Wybrzeżu: w Darłowie i jego nadmorskiej części – Darłówku[ fotografia].

&. Oglądam jakiś film i myślę sobie: :”To jest dno, gorszego już nie da się zrobić”. Niestety, mylę się. Tak jest z “dziełem” pod oryginalnym bardzo tytułem “Jak pokonać kaca” z 2018 roku. Przebił owe dno. Niby grają tam znani aktorzy, jest jakiś zarys akcji, szkoda tylko, że trudno doszukać się jakiegokolwiek sensu . I celu takiej produkcji. Z tego filmu cieszą chyba tylko mieszkańcy Pomorza, bo pokazano ich rodzime plenery. A gdzie? Oto one :Koszalin, Połczyn Zdrój, Policko i Darłowo – fotografia.

&. Myślę, że scenariusz filmu “Skok” z 1967 roku  jest  główną przyczyną klapy tej produkcji. Dlaczego ? Jakiś przypadkowo poznany nad morzem koleś namawia dwóch nastoletnich uciekinierów z domu [ Marian Opania i Daniel Olbrychski] do zrabowania pieniędzy z kasy Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Ci to robią, a inicjator [ Andrzej Gazdeczka] zabiera pieniądze i ucieka. Chłopcy wracają nad morze i w bójce jeden drugiego zabija. Na taką fabułę  nakłada się  gra nieprzekonanych chyba do swych postaci aktorów, tych głównych, i drugoplanowych. Z wyjątkiem Teresy Lipowskiej, która niewiele mówi, ale za to jak wygląda! Nawet jak ktoś radzi sobie z rolą, to i tak całość się nie klei. Aż dziw bierze, że Kazimierz Kutz podjął się realizacji takiego “dzieła”. Nakręcono go w  okolicach Śremu i nad Bałtykiem[ fotografia].

&.Jak się ogląda stare, przedwojenne zdjęcia Kołobrzegu widać na nich piękną, zabytkową zabudowę. Prawie cała obróciła się w gruzy podczas niepotrzebnego w sumie  oblężenia, które miało miejsce w marcu 1945 roku. Opowiada o tym film “Jarzębina czerwona” nakręcony w 1969 roku przez Ewę i Czesława Petelskich. Twórcy zadbali o doborową obsadę aktorską, bo  na ekranie widać m.inn. Władysława Kowalskiego, Ludwika Paka, Stefana Friedmanna  i trzech Andrzejów: Kopiczyńskiego, Antkowiaka i Łapickiego, chociaż tego ostatniego niezbyt szczęśliwie obsadzono w tej właśnie roli . Zdjęcia wykonano w Szczecinie, Białogardzie, Złocieńcu, Okunicy, ale przede wszystkim w samym Kołobrzegu. Do najbardziej widowiskowych scen należy szturm na koszary[ fotografia].

&. Akcja filmu “Album Polski” z 1970 roku toczy się w dwóch płaszczyznach czasowych: pod koniec wojny oraz ćwierć wieku po niej. Ich spoiwem są dwie pary bohaterów powiązanych więzami rodzinnymi typu rodzic – dziecko. W tych rolach występują Jan Machulski, Andrzej Seweryn oraz Barbara Brylska, która odtwarza postacie matki, i córki. W czasach współczesnych przez ekran przewija się panorama Polski w czasie ogromnych zmian społecznych i gospodarczych – widzimy np. budowę elektrowni w Żydowie w pow. koszalińskim. Inne plenery to brzeg Bałtyku, Szczecin, Gdańsk, Wrocław, Kołobrzeg[ fotografia], Miastko, Łękinia,  a także Warszawa, gdzie zdjęcia realizowano przy zbiornikach gazu na Woli.

&.O ile poprzednie filmy historycznie związany były z Kołobrzegiem, o tyle akcja  “Podatku od miłości” z 2018 roku toczy się głównie w Warszawie, zaś miasto nad Parsętą pojawia się jako miejsce pochodzenia głównej bohaterki, zamieszkałej w stolicy, a przyjeżdżającej tu na chrzciny w rodzinie. Odbywają się one w gotyckiej katedrze[ fotografia], przez wiele lat odbudowywanej po zniszczeniach wojennych. Ekipa nie wykorzystała jednak wnętrza świątyni, a jedynie jej otoczenie. W tej sympatycznej komedii romantycznej scenarzyści połączyli ze sobą dwoje zrazu wrogo nastawionych do siebie ludzi, zagranych przez Aleksandrę Domańską[29 l] i Grzegorza Damięckiego[ 51 l]. Ciekawostką jest dość duża różnica wieku między nimi, bo aż 22 lata. No, ale nawet opodatkowana  miłość nie zwraca uwagi na takie drobnostki…

&. “Pobojowisko” to późny film poświęcony osadnictwu na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Nakręcono go 40 lat po tych wydarzeniach, a więc w okresie, gdy pamięć się już zatarła i wielu pionierów już zmarło. Jak wyszło? Całkiem dobrze. Film jest określany jako “sensacyjny”, choć bardziej pasowało by “dramat społeczny”. Świetną rolę zaliczył pierwszoplanowy Janusz Nowicki, który z reguły stawał w drugim szeregu. Zdjęcia nakręcono na Pomorzu, a konkrestnie w ustce, Słupsku, Białogardzie i w kołobrzeskiej latarni[ fotografia].

&. Aż wierzyć się nie chce, że “Ucieczka” z 1986 roku to film dyplomowy studenta, a nie któregoś z twórców o szeroko znanym nazwisku. Niemal od początku chce się bić brawo za reżyserię[ Tomasz Szadkowski], aktorstwo[ Adrianna Biedrzyńska, Zbigniew Zamachowski] i muzykę [ Zbigniew Preisner]. Jest to opowieść o dwojgu uciekinierów, pozornie niedobranych, ale w sumie stworzonych dla siebie. Niestety nie na długo. Zdjęcia nakręcono w miejscach trudnych do zlokalizowania, z wyjątkiem  wybrzeża Bałtyku[ fotografia].

&. “Fucking Bornholm” – tytuł aż prowokuje do dosadnego komentarza… Przede wszystkim opowiedziana historia jest wydumana i nie trzyma się kupy. Aktorstwo – mimo nazwisk – jest co najwyżej na średnim poziomie. Itd, itd. Czy wszystko można określić słowem klapa? Nie, bo na ekranie pojawiąją się fantastyczne widoki Bałtyku! Akcja niby rozgrywa się na duńskiej wyspie lecz nakręcono ją w Polsce z powodu pandemii. Dokładnie w Koszalinie, Ustroniu Morskim, na plaży między Unieściem a Łazami oraz na promie morskim – fotografia.

&.W 1989 roku można już było nakręcić wolny od cenzury film poświęcony czasom “Solidarności”. O tym właśnie opowiada “Ostatni prom” Waldemara Krzystka. Tytułowy statek, który wpłynął ze Świnoujścia dopływa już do Hamburga, gdy do jego załogi dociera informacja o  wprowadzeniu stanu wojennego. Na taką wieść prawie wszyscy pasażerowie zabierają się na ląd niemieckimi kutrami. Jednym z wyjątków jest nauczyciel języka polskiego, który obiecał powrót swoim uczniom. Reżyser na plan filmowy zaprosił wiele gwiazd, takich jak Krzysztof Kolberger, Anna Ciepielewska, Dorota Segda, Leon Niemczyk, Igor Przegrodzki czy Artur Barciś. Miejsca realizacji zdjęć to Wrocław[ szkoły: Podstawowa Nr 56 przy ul. Jedności Narodowej 117 i  IX LO przy ul. ks. Piotra Skargi 31, Dom Towarowy “Renoma” przy ul. Świdnickiej]  oraz Świnoujście[ fotografia].

&. Po obejrzeniu “Szkoły uwodzenia Czesława M. ” zastanawiam się jak to było możliwe, że ten film nie został uhonorowany nagrodą. Mam na myśli “Węże”. W pełni na to zasłużył. Jury najwyraźniej  przegapiło to “dzieło”, choć kiedyś przyznało to niechlubne wyróżnienie o wiele lepszemu “Weekendowi” . Większość zdjęć powstała w Świnoujściu, widać też Bałtyk – fotografia. A ponadto w Warszawie, gdzie kamera pracowała na praskim brzegu Wisły naprzeciw Starego Miasta.

&. “Syberiada polska” – tytuł w zasadzie mówi wszystko. Film nakręcił w 2013 roku Janusz Zaorski angażując do obsady Sonię Bohosiewicz, Natalię Rybicką, Adama Woronowicza, Jana Peszka oraz aktorów rosyjskojęzycznych. Zdjęcia powstały w części w autentycznych plenerach za Uralem, ale w większości w Polsce: w Warszawie, w skansenach w Sierpcu i  Sanoku oraz nad Odrą – w Cedyni i nad zalewem Bielinek. Właśnie tam powstały bardzo malownicze sceny spławu drewna z udziałem flisaków z Ulanowa – fotografia.

&. “Koniec sezonu na lody” z 1986 roku to przaśny, ale wciagający  kryminał z 1986 roku. Po latach, nie jest ważne kto zabił, ale obraz późnego PRL utrwalony na taśmie. W rolach głównych widzimy Wojciecha Pokorę, Ludwika Benoit, Gustawa Lutkiewicza w genialnej roli repatrianta oraz Hannę Dunowską, Ewę Ziętek i Joannę Bogacką. Tłem poszukiwać mordercy jest Ustronie Morskie, a także  Gdańsk – zarówno miasto, jak i tamtejszy port lotniczy oraz piękny o każdej porze roku Bałtyk – fotografia.

 

Pomorze.

Plenery Gdańska, Sopotu i Gdyni zawarte są w oddzielnym wpisie.

&. Film “Yokmok” w reżyserii Stanisława Możdżeńskiego  nie jest zbyt znany i popularny. A niesłusznie, bo całkiem udana produkcja z 1963 roku, opowiadająca historię oficera marynarki, który tuż po wojnie nie ma zaufania do nowych władz do tego stopnia, że ukrywa swoje nazwisko i tożsamość. W roli głównej wystąpił Emil Karewicz, który na ekranie spotyka się ze Stanisławem Mikulskim i jest to jeden z kilku przypadków, kiedy  zagrali razem przed słynną “Stawką”. Swoją rolę życia ma tu Bogdan Baer odtwarzający postać kapitana portu. W żeńskiej obsadzie zobaczymy wystylizowaną na kurę domową Beatę Tyszkiewicz i jedną z najpiękniejszych aktorek epoki, uwodzicielską Barbarę Modelską. Film nakręcono w Słupsku i Ustce. Sporo scen powstało na Bałtyku[ fotografia].

&. To nic, że serial “Podróż za jeden uśmiech” nakręcono 50 lat temu, bowiem widzowie w każdym wieku wciąż chętnie oglądają przygody Poldka i Dudusia w drodze z Krakowa na Hel. I nic w tym dziwnego, gdyż Stanisław Jędryka z ekipą stworzył dzieło nad wyraz udane, dziś już z pewnością nie do powtórzenia. Duża w tym zasługa aktorów, a pokazała się tam większość tych najpopularniejszych z takimi nazwiskami jak: Alina Janowska, Teresa Szmigielówna, Teresa Iżewska, Zygmunt Kęstowicz, Jerzy Turek, Edmund Fetting, Henryk Bąk, Józef Nowak czy Jan Machulski. Bez względu na to, czy grali duże role czy epizodyczne, wykorzystali swój talent do maksimum, dzięki czemu “Podróż” wciąż zachowuje swą świeżość. I okazała się prorocza, gdy wspomniano o telefonach bez drutu…. Dobrano też starannie plenery kręcąc w Krakowie, Kazimierzu Dolnym, Gdańsku, Sopocie i Kartuzach[ fotografia].

&. Film “Nafta” z 1961 roku w reżyserii Stanisława Lenartowicza pokazuje siłę miłości. To nic, że trzeba dla niej opuścić bezpieczny rodzinny dom, to jeszcze znosić naganne i agresywne zachowanie męża. W głównej kobiecej roli widzimy Teresę Iżewską, tym razem bez charakterystycznego dla niej pazura. Jej partnera – biednego wiejskiego chłopaka, który zatrudnia się u nafciarzy – gra Tadeusz Janczar. Zdjęcia kręcono w okolicach Głogowa oraz nad Bałtykiem, i to w kilku miejscach: na przesmykach między otwartym morzem  a jeziorami przybrzeżnymi oraz w nieustalonych rybackich wioskach – możliwe, że kaszubskich. Ważnym dla akcji plenerem jest też pusta, posezonowa plaża[ fotografia].

&.”Jesienią o szczęściu” . Taki nosi tytuł filmu Stanisława Jędryki z 1986 roku. I jest optymistycznie, z happy endem, i jesiennie, choć nieco letnich zdjęć też się w materiale znalazło. Najwięcej sekwencji uwieczniono na plaży przy bałtyckim klifie – fotografia, inne plenery to Ustka, port lotniczy Koszalin oraz stacja Warszawa Wschodnia. W obsadzie widzimy Sławomirę Łozińską, Annę Ciepielewską, Romana Wilhelmiego i Marka Trelę. Film skromny, ale  piękny i mądry. Chciałoby się takich produkcji dzisiaj…

 

&.”Kobieta w kapeluszu” z 1984 roku w reżyserii Stanisława Różewicza to film nierówny. Z jednej strony przegadany, i z z dłużyznami, z drugiej prawdziwie poetycki i piękny – aż do zachwytu. Na szczęście są dwa niezmienne i stabilne  filary:  piękna muzyka Jerzego Satanowskiego i fantastyczna gra Hanny Mikuć. Jest po kobiecemu zmienna, ale zawsze przekonująca i powabna. Film w większości nakręcono w Warszawie – niestety kryzysowej, brudnej, z odpadającym tynkiem na brzydkich kamienicach i ulicami zatłoczonymi  maluchami, syrenami i dużymi fiatami. Kamera uchwyciła Aleje Jerozolimskie, ulicę Świętokrzyską, Krakowskie Przedmieście i praski brzeg Wisły na północ od Mostu Gdańskiego. A w finale widzimy brzeg Bałtyku[ fotografia].

&. Teoretycznie film “Tanie pieniądze” z 1985 roku powinien odnieść sukces chociażby ze względu na aktorów. Na planie – tych z ekstraklasy – spotkało się przynajmniej dziesięciu. Okazało się to za mało.  Najpierw przez 22 minuty są nocne zdjęcia: ktoś kogoś bije, albo pije, albo siedzi i patrzy przed siebie. Jak się zrobi dzień nie jest lepiej – akcja nie trzyma się kupy, denerwują dłużyzny i gadające głowy. Jednak jest promyk nadziei, tyle że na inny film, za kilka lat. Trójka bohaterów z “Tanich pieniędzy” : Bogusław Linda, Tomasz Lengren oraz Jolanta Piętek – Górecka wystąpią w najlepszym kryminale lat 80. XX , czyli “Zabij mnie glino”. Film kręcono w dwóch rejonach Polski – na Wybrzeżu[ fotografia] oraz na Ziemi Łódzkiej, tu m.inn. na placu budowy autostrady[ dziś A 1] pod Piotrkowem Trybunalskim.

&. Nawet zaangażowanie najlepszych w kraju aktorów nie przeszkadza w nakręceniu kiczu. Taka sztuka udała się twórcom “Przyspieszenia” z 1985 roku. Co z tego, że w obsadzie są takie tuzy jak Beata Tyszkiewicz, Hanna Stankówna, Grażyna Szapołowska, Krzysztof Kolberger, Jerzy Bończak czy Andrzej Szalawski? Efekt końcowy ma i tak duże szanse na miano najgorszego filmu w polskiej kinematografii. A gdzie zmarnowano taśmę na tę produkcję? W Łodzi i nad Bałtykiem – fotografia.

&. Nad Bałtykiem[ fotografia] powstała też część zdjęć filmu “Zniknięcie” z 2011 roku. Na plus trzeba zapisać nieopatrzone twarze aktorów, na minus dosyć mętną akcję. Reszta zdjęć pokazuje w tle Kraków, Sarbinów, Koszalin i Chłopy.

&. “Jutro idziemy do kina“. I słusznie, bo film Michała Kwiecińskiego z 2007 roku warto obejrzeć. Ze względu na ciekawą akcję, dobrą obsadę[Julia Pietrucha, Katarzyna Gniewkowska, Grażyna Szapołowska, Mateusz Damięcki, Antoni Pawlicki, Jakub Wesołowski] oraz starannie dobrane kostiumy z epoki i odpowiadające jej plenery. Zdjęcia powstały w Warszawie[ ul. Krakowskie Przedmieście] , Modlinie, Kazuniu Nowym, Milanówku , na moście kolejowym w Górze Kalwarii oraz nad brzegiem Bałtyku – fotografia.

&. Pusty, nastrojowy Bałtyk po sezonie, malownicze, ale upiorne domy nad morzem  oraz nieradzący sobie z życiem i karierą aktor, który podążając śladem pięknej dziewczyny wplątuje się w intrygę kryminalną. Do tego dochodzi śpiew Anity Lipnickiej i urzekająca muzyka Janusza Stokłosy. To osnowa filmu “Pułapka” z 1997 roku. Reżyser Adek Drabiński  zadbał o dobrą obsadę, angażując takie tuzy jak Marek Kondrat, Leon Niemczyk, Jerzy Bończak, a także Dorotę Pomykałę, Ewę Szykulską oraz aktorkę na dorobku artystycznym Joannę Benda, która doskonale odnalazła się na planie przy uznanych “nazwiskach”. Plenery to Gdańsk, Półwysep Helski[ fotografia], Warszawa i Chicago.

&. Najsłynniejszy i najlepszy polski film kolejowy powstał w zasadzie przypadkiem, gdyż jego reżyser, Jerzy Kawalerowicz przeżył podobną historię, czyli zakwaterowanie nieznających się kobiety i mężczyzny w jednym przedziale wagonu sypialnego. “Pociąg” nie ma słabych stron. Zachwyca aktorstwem [ mistrzowski popis Lucyny Winnickiej, Teresy Szmigielównej, Leona Niemczyka, Zbigniewa Cybulskiego i wszystkich pozostałych], muzyką[ genialna wokaliza Wandy Warskiej], przemyślaną akcją i atrakcyjnymi plenerami. Nakręcono go w Łodzi na stacjach Kaliska i Karolew oraz na Półwyspie Helskim – na stacji Kuźnica[ fotografia]  oraz w Chałupach na plaży. Sceny na cmentarzu powstały zaś w miejscowości Katarzynów pod Koluszkami. Jednak prawie połowę filmu zrealizowano w atelier.

&. Zwykle narzekam na poziom wszelkich powtórek czy kontynuacji, ale w przypadku “Obywatela Piszczyka” z 1988 roku jest nieźle. Bo film ratuje Jerzy Stuhr. Jest równie dobry w swej pierwszoplanowej roli, co Bogumił Kobiela w “Zezowatym szczęściu”  z 1960 roku. Oglądając drugą część przygód wiecznego pechowca można zauważyć, jak cenzura straciła swą czujność i przepuściła teksty i obrazy, które jeszcze kiedyś uznano by za antysocjalistyczne. No, ale wiał już wiatr odnowy. Z drugiej strony, gdyby ten film powstał dwa lata później, wyglądałby jeszcze inaczej. Zdjęcia nakręcono przeważnie w Warszawie w okolicach Dworca Głównego PKP i Pałacu Kultury, a także na Placu Politechniki, ruchomych schodach na trasie WZ i Osiedlu Latawiec.  Niewielka część materiału powstała na Helu na plaży i stacji Kuźnica[ fotografia]. Co ciekawe pociąg jadący do Warszawy rusza na wschód, gdzie przecież po 20 kilometrach skończą się tory…

&. Nadano tytuł “Trzeci“, ale kto wie czy nie bardziej odpowiedni byłby “Lekarz małżeństw”. Reżyser Jan Hryniak stworzył film ciekawy i warty obejrzenia, choć na początku wydawać by się mogło, że to tylko kopia słynnego “Noża w wodzie”. Tym razem ten trzeci nie jest młody, tylko stary i nie chce zagrozić stabilności małżeństwa lecz w konsekwencji je uratować. To zasadnicze trio obsadzili: piękna i mądra Małgorzata Cielecka, zapatrzony w karierę, ale w końcu rozumiejący życie Jacek Poniedziałek jako ślubni oraz Marek Kondrat – to ten trzeci, w sumie nie wiadomo kto. Przed nimi droga z Helu do Krakowa, czyli odwrotnie jak młodzi z serialu “Podróż za jeden uśmiech”. Na ekranie widać Hel – fotografia, Zatokę Gdańską, Motławę w Gdańsku, “Plasun Market” w Leśniewicach w gm. Puck, Gniew, drogę Nr 7, kasyno wojskowe w Zegrzu i Rynek Główny w Krakowie.

&. “Miłość swe humory ma” – jak słusznie twierdzą autorzy słynnej niegdyś piosenki[ zresztą filmowej]. Bo zamiast połączyć uczuciem młodego chłopaka z wolną panna, to każe mu pokochać  mężatkę. Oto treść filmu “Niech żyje miłość” Ryszarda Bera. W rolach głównych widzimy Katarzynę Walter, Marka Probosza, Bronisława Pawlika, Marcina Trońskiego. Twórcy wykorzystali plenery w Warszawie, Gdańsku oraz na Helu, m.inn. na stacji kolejowej – fotografia.

&. “Miłość jak miód“[ 2024] opiera się na pomyśle z filmu “Holiday”, czyli zamianie domów w życiowym kryzysie. Ma pomóc starzejącym się paniom i panom, ale to i tak tylko zaklinanie minionego czasu, który ma swoje bezlitosne prawa. Mimo to fabułę Macieja Migasa ogląda się przyjemnie, bo aktorzy[ Edyta Olszówka – Bartosz Opania oraz Michał Czernecki – Agnieszka Suchora[ życiowa rola!] uroczo się starają, a biegunowe plenery[ Podhale – Hel] dobrze wspomagają akcję. No i każdy ma zapotrzebowanie na bajkę z happy endem, bez względu na wiek i zmarszczki. W tle widzimy na północy Półwysep Helski z Władysławowem, Jastarnią, Chałupami i Helem – fotografia oraz na południu Podhale i Tatry.

&.”Futro z misia“. Co poszło nie tak? Zaangażowano aktorów odpowiednich do komedii kryminalnej. Cezary Pazura, Michał Milowicz, Mirosław Zbrojewicz oraz Olaf i Edward Lubaszenko  to  nawet nie I I liga tylko ekstraklasa. Inni też wypadli dobrze. Scenariusz ? Też nie jest najgorszy. Co zatem nie wypaliło? Może nadmierna dosłowność zamiast subtelnej aluzyjności, przez co pastisz gatunkowy jest zbyt czytelny. Film bywa śmieszny, choć do klasyki w polskiej kinematografii na pewno nie dołączy. Kręcono go w Tczewie, m.inn. na i przy słynnych mostach nad Wisłą – fotografia, Zakopanem, w Szczecinie, Warszawie[ Powiśle], a także w Łomiankach i okolicach Modlina.

&.Po obejrzeniu filmu “O dwóch takich, co nic nie ukradli” zadaję sobie pytanie: Co tam robią Marzena Trybała, Ewa Kasprzyk, Piotr Fronczewski czy Jerzy Binczycki? Na chleb nie mieli?! Film jest niby satyrą na stosunki panujące na prowincji, tylko gdzie takie są ? Wszystko przerysowane, niesmaczne, nakręcone bez polotu, składu i ładu . Pisać więcej? Zdjęcia zrealizowano w Pucku, Władysławowie – fotografia, przy latarni morskiej w Jastarni, na Bulwarze Nadmorskim i Klifie Orłowskim w Gdyni oraz na  drodze krajowej Nr 6.

&. Pierwsza polska superprodukcja powstała trafiła na polskie ekrany w 1960 roku. Koszt “Krzyżaków“, bo o nich mowa dziesięciokrotnie przewyższył typowy wydatek na ówczesny film. Ale się opłaciło. W sumie obejrzało go 32 mln widzów w Polsce i tyleż samo za granicą. Rekord niepobity do dzisiaj! To dzieło życia Aleksandra Forda, który potem nakręcił w Polsce jeszcze tylko “Pierwszy dzień wolności” i dwa nieważne filmy za granicą. Aktorom, którzy choćby pokazali się w epizodach, “Krzyżacy” zapewnili nieśmiertelność, a co mówić dopiero o odtwórcach głównych ról. Zdjęcia zrealizowano na Ziemi Łódzkiej[ Łódź, okolice Wolborza], na Pomorzu[ okolice Stargardu Gdańskiego i Grudziądza] oraz w  Wąchocku, Kwidzynie, Malborku – fotografia.

&. Ten film zrodził się chyba z nostalgii za naszym “Wielkim Szu” i w pogoni za amerykańskim “Żądłem”. Czy “Sztos“, nakręcony odpowiednio 15 i 24 lata później spełnił tę oczekiwania ? To chyba każdy widz musi sam rozstrzygnąć . Dla mnie nie za bardzo, choć to w sumie dobre kino. Do pierwszego wzoru nawiązuje chociażby osoba Jana Nowickiego, do drugiego motyw zemsty z dużymi pieniędzmi w tle. “Sztosem” zadebiutował z drugiej strony kamery Olaf Lubaszenko, nic więc dziwnego, że wśród aktorów nie zbrakło jego ojca, Edwarda. I kolegów z tej samej generacji, jak Cezary Pazura czy Michał Milowicz. Generalnie miejscem akcji jest Trójmiasto i Polska Północna: Tczew, Malbork – fotografia, ale też Warszawa i Pułtusk.

&. Kto chciałby odbyć wycieczkę w czasie po Polsce lat 50.XX wieku powinien obejrzeć film “Zadzwońcie do mojej żony“. Otóż główny bohaterowie – czeski pisarz [ Josef Bek] i towarzysząca mu polska opiekunka[ Barbara Połomska] odbywają podróż po najatrakcyjniejszych miastach. Zaczynają w Warszawie[ Okęcie, Pałac Kultury i Nauki, ul. Krakowskie Przedmieście, Stare Miasto], potem jadą do Łodzi na ulicę Piotrkowską, następnie do Krakowa, gdzie spacerują po Rynku Głównym, Wawelu, Bramie Floriańskiej. Stamtąd przenoszą się do Sopotu, spędzając czas w okolicy mola. Dla nas to wyborna okazja, by podziwiać ówczesną modę plażową. Nad morze dociera zazdrosny mąż Polki[ Wieńczysław Gliński] jadąc pociągiem m.inn przez most kolejowy w Malborku – fotografia. A na początku filmu są też zdjęcia dla sentymentalnych Czechów. Otóż na ekranie pojawia się Praga z Placem Wacława i Mostem Karola.

&. Taki serial, jak “Pan na Żuławach” 20 lat wcześniej by nie powstał. Za dużo w nim prawdy historycznej. Ale w 1984 roku Sylwestrowi Szyszko pozwolono nakręcić opowieść o losach repatriantów z Francji w powojennej Polsce. Wcale nie takich prostych, o czym mogli się przekonać widzowie oglądając 11 odcinków. Bo i czasy były trudne: najpierw osuszanie Żuław i walka z dywersantami hitlerowskimi, potem represje stalinowskie. W roli głównej wystąpił Ireneusz Kaskiewicz, a obok niego Teresa Lipowska, Hanna Dunowska, Ryszard Kotys i Tomasz Zaliwski. Wbrew tytułowi, zdjęcia nie były kręcone wyłącznie w delcie Wisły, ale i w Gdańsku, Mrągowie, Rynie, Tczewie oraz Malborku[ fotografia].

&. “Agnieszka” z 1972 roku jest solidnie zrobionym filmem według opowiadania Krystyny Siesickiej. Gdzie go nakręcono? Otóż to! Według powszechnie dostępnych informacji w Rudzie Śląskiej. Być może i tam, jednak na pewno też w Pucku[ fotografia]. Co za  tym przemawia? Po pierwsze szyldy, uchwycone kamerą, na których widać nazwę tego miasta. Po drugie tablice rejestracyjne GX, zdradzające to właśnie miasto. Po co scenografowie zadawaliby sobie trud, by wprowadzać taką mistyfikację? I wreszcie koronne argumenty: kilka razy: akcja toczy się m.inn. w hangarze, gdzie stoi morski statek. Mało? Na ekranie widać też brzeg Bałtyku i  łodzie z napisem “Puck”!

                                                                                                     Marek Marcola